Projekciarnia. Katarzyna Sadło

„W swej działalności i wykorzystywanych materiałach Fundacja znieważa legalnie i demokratycznie działające organy władzy publicznej, w tym Prezydenta RP – cytuję za „Deklaracją nieposłuszeństwa” – „Oświadczam zatem publicznie, że Andrzej Duda jest kłamcą i krzywoprzysiężcą, niegodnym sprawowania żadnej godności w Rzeczpospolitej”.To jeden z „argumentów” jakimi prawie rok temu ówczesny minister Mariusz Błaszczak uzasadniał swój wniosek do sądu o wprowadzenie w Fundacji Wolni Obywatele RP zarządcy przymusowego. Warszawski sąd właśnie wyznaczył termin pierwszej rozprawy w tej sprawie i jeśli do tego czasu minister Brudziński nie wycofa kuriozalnego wniosku swojego poprzednika, prezydent Duda będzie mógł serdecznie podziękować obu kolegom za niedźwiedzią przysługę, bo to on ostatecznie oberwie na takich siłowych próbach bronienia jego godności.W III RP sądy skazywały osoby znieważające kolejnych prezydentów na grzywny, a nawet kary więzienia w zawieszeniu. Chyba możemy się zgodzić, że rok i cztery miesiące pozbawienia wolności za nazwanie prezydenta Kwaśniewskiego „nierobem” to kara nieproporcjonalna i szacunku byłemu prezydentowi bynajmniej nie przysparzająca. Minister Błaszczak idzie kilka kroków dalej i zamiast karać konkretną osobę za popełnione przez nią ewentualnie przestępstwo próbuje ukarać całą organizację. Głupie, nieskuteczne i bardzo groźne. Efekt może być tylko jeden – sąd, jeśli nie w pierwszej instancji to w kolejnych – kuriozalny wniosek odrzuci, tak jak inne sądy wcześniej odrzucały wnioski o delegalizację stowarzyszeń mających dużo większe grzechy na sumieniu niż nazwanie prezydenta „kłamcą”. „Stowarzyszenia to jedna z największych, fundamentalnych wartości i wolności w demokratycznym państwie prawa. To po prawie do życia, do zdrowia, jedna z głównych rzeczy, która w tym państwie powinna być chroniona” – tak sąd argumentował odrzucenie wniosku prokuratury o rozwiązanie stowarzyszenia kibiców, choć prokuratura swój wniosek uzasadniała licznymi wyrokami za bardzo ciężkie przestępstwa, jakie mieli na koncie członkowie organizacji, która sama miała być zresztą przykrywką dla przestępczej działalności. Na nic się to zdało, bo nie tylko polskie, ale i europejskie orzecznictwo mocno chroni wolność zrzeszania się. Wniosek Błaszczaka nie ma więc żadnych szans, a jedyne co się uda nim osiągnąć to ośmieszenie państwa i wywołanie kolejnego międzynarodowego skandalu.A co, jeśli wniosek Błaszczaka przejdzie? Byłaby to fatalna wiadomość choćby dla Fundacji Niezależne Media Tomasza Sakiewicza, wspierającej finansowo jego wydawnictwa. Ile tam by się znalazło dowodów na znieważanie kolejnych prezydentów, ile materiału do przyszłych wniosków o zarząd przymusowy. Jestem pewna, że wyznaczaną właśnie przez Błaszczaka ścieżką bardzo chętnie pójdą w przyszłości kolejne rządy w stosunku do sprzyjających jej organizacji. Naprawdę tego chcemy w „pakiecie demokratycznym”, który – zapewniam – raz wprowadzony będzie już zawsze bronią obosieczną.I na koniec, wielki kamyk do ogródka opozycji. Błaszczak próbuje zrobić dokładnie to, co Nowoczesna chce wprowadzić w ustawie o stowarzyszeniach, forsując zapis umożliwiający rozwiązanie stowarzyszenia „jeżeli jego działalność wykazuje rażące lub uporczywe naruszanie prawa albo postanowień statutu”. Panie i panowie z opozycji, macie okazję śledzić jak wyglądałby w praktyce postulowany przez was zapis.

Podaj dalej

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email

Na podobny temat

Zwrot niewłaściwie wydanej dotacji

Społecznego Helper zwróciło ponad 100 tys. zł dotacji. Stowarzyszenie miało za te pieniądze kupić m.in. markowe ubrania Calvina Kleina i Nike, odzież narciarską, drona, błyszczyki, elektryczne deskorolki i roboty odkurzające.

Czytaj więcej »

Finansowanie z zagranicy – zakazać?

ertowicz: Jeśli jest tak, że jakaś instytucja trzeciosektorowa, ma większość finansowania spoza Polski, to ona nie jest emanacją grup interesów w obrębie kraju, nie jest emanacją społecznej troski, społecznego nadzoru. Jest wyrazem czyichś interesów, które próbują, w ramach przestrzeni demokratycznej, ugrać coś w Polsce. 

Czytaj więcej »

Czy trzeba ograniczyć wolność zrzeszania się

„Sąd, na wniosek organu nadzorującego lub prokuratora, może rozwiązać stowarzyszenie, jeżeli jego działalność wykazuje rażące lub uporczywe naruszanie prawa albo postanowień statutu” – tak będzie brzmiał zapis w ustawie prawo o stowarzyszeniach, jeśli Nowoczesnej uda się przepchnąć jej autorski projekt nowelizacji ustawy, którą chce na skróty rozwiązać problem organizacji neonazistowskich. Co się zmieni?

Czytaj więcej »

Na co można zbierać publicznie

Arkadiusz Myrcha: Bum! Stowarzyszenie „Duma i nowoczesność” za zgodą MSWiA przeprowadza zbiórkę pieniędzy dla rasisty – zabójcy czarnoskórego działacza politycznego, Janusza Walusia odsiadującego wyrok w RPA. Co na to Joachim Brudziński?

Czytaj więcej »

Kiedy minister może dyscyplinować fundację

organy władzy publicznej, w tym Prezydenta RP – cytuję za „Deklaracją nieposłuszeństwa” – „Oświadczam zatem publicznie, że Andrzej Duda jest kłamcą i krzywoprzysiężcą, niegodnym sprawowania żadnej godności w Rzeczpospolitej”.To jeden z „argumentów” jakimi prawie rok temu ówczesny minister Mariusz Błaszczak uzasadniał swój wniosek do sądu o wprowadzenie w Fundacji Wolni Obywatele RP zarządcy przymusowego.

Czytaj więcej »

Trudna wolność zgromadzeń

Bogdan Zdrojewski: Sąd unieważnił decyzję prezydenta Wrocławia dotyczącą marszu 11 listopada. Ostrość sporu jeszcze się powiększy. Prowadzenie ich na trzy dni przed świętem nikomu nie służy.Tak w ubiegły czwartek polityk PO skomentował decyzję sądu, który uchylił prewencyjny zakaz marszu wydany przez prezydenta Wrocławia.

Czytaj więcej »
Kategorie